7 marca 2013
Na samym początku zaznaczę, ze reklam na blogu nie uskuteczniam.
Będą się przewijać produkty firm różnych i będę polecać Wam tylko to co faktycznie u nas w domu cieszy się zainteresowaniem i to co jest naprawdę mocno wykorzystane.

Domów kartonowych robiliśmy dość sporo. Ten od Love Kids na targach zauroczył mnie tym ze są pokoje, są dwie łazienki, jest piętrowy i przenośny.
To, że chatki wędrują z salonu do gabinetu, z gabinetu na górę do pokoju Dziewczynki sprawiło, że zdecydowałam się zainwestować w taką rezydencję.

I zakup trafny, bo coś tam mu dorabiamy z przerwami od października zeszłego roku. Nadal część rodziny króliczej pomieszkuje.

Jednego dnia poskładany, innego malowany, potem ozdobiony tysiącem naklejek.
I wyposażony dość komfortowo :)
Pokażę niedługo jak zrobić kibelek, wannę i umywalkę z podnóżkiem.
I w ogóle muszę zdjęcia wnętrza na pamiątkę porobić;)

<TAGI>