8 lutego 2013
Napisałam w komentarzu na profilu mimi, napisze i tu.
Dziecko bardziej doceni to ze strój przygotowujemy własnoręcznie.
Uczy to kreatywności, bo zaraz okaże się, że rajstopy mogą być ogonem a za mała bluzka kokardą.
Okaże się, że skrawki szarego materiału sklejone gorącym klejem mogą udawać halkę.
To co zrobimy razem ma wiekszą wartość niż to co kupimy przy okazji na zakupach.
Poza tym fajnie spotkać się z inną szaloną Mamą, która także wierzy w to, że to ma sens;)
Przy okazji zostawić sprzątanie, napić się kawy/herbaty, zjeść pączka.
Porozmawiać.
No dobrze. Trochę prasowania też zrobić w towarzystwie bo zawsze raźniej;)

Na początek polecę Wam książkę Deguisements d'enfants.
Kilka zdjęć z niej tutaj wrzucam. Jeśli coś bardzo się spodoba, dajcie znać zrobię foty i tez dodam.
Pod warunkiem ze podejmiecie się wyzwania i będziecie działać:)

A tu Łucja. Bigiel pierwsza klasa!
Zaraz potem dziewczyny razem przed wielkim balem :)