18 kwietnia 2013
Od kiedy pamiętam Dziewczyneczka tańczyć lubi.
Ledwo się trzymała na nogach i chwilę wcześniej nauczyła się wstawać a już machała ręką w pozdrowieniu i podrygując wydawała z siebie dźwięki coś w rodzaju yo ;)

Muzykę jak widzicie w domu mamy bardzo różnorodną.
Ja raczyłam dziecko muzyką klasyczną, dzięki innym poznała np Snoop Dogga;)

We wrześniu w zeszłym roku zapisałyśmy z dwoma innymi mamami nasze córki na zajęcia baletowe.
W zasadzie dla zabawy. Tak by miały zajęcie na jesienno zimowe popołudnia.

Nie spodziewałam się, że minie tyle miesięcy a one będą z taką chęcią ćwiczyć.

Mają wspaniałą prowadzącą.
Kobieta jest ogromnym autorytetem dla nich.
Rozrabiają czasem ale też wpatrzone są w Nią i słuchają.

Także w domu odbywają się próby.
Dziewczynka ćwiczy kroki.
Śpiewa pod nosem sobie.

I widać, że te tańce szczęście Jej dają :)

Kilka miesięcy temu obiecałam Fasince sukienkę, taką wyjątkową jako nagrodę za sumienne ćwiczenia.
Gdy przyszło co do czego pojawił się ogromny problem z zamówieniem czegokolwiek. Bo gdy już coś było w miarę fajne kosztowało koszmarnie dużo.
Uprosiłam więc Agatę z miszkomaszko by przystąpiła wyjątkowo do wspólnego projektu.
Skończę obrabiać zdjęcia dzisiaj i postaram się wieczorem jeszcze ją pokazać.
Cudna jest i najważniejsze ze przeszła test. Dziewczynka nie chciała jej zdjąć;)


PS Karolina kochamy Cię za tą kieckę z królikiem :D