31 marca 2014
Widok śpiących dzieci działa na mnie kojąco i uspakajająco.

Nie tylko dlatego, że mam wówczas czas na cokolwiek innego niz na opiekę nad nimi i jest chwila spokoju;)
I nie tylko te małe bobasy mnie rozczulają.

Codziennie w nocy całuję śpiące moje starsze dziecko, patrzę na nią i jestem wdzięczna za cud jaki mam.
Potem idę do sypialni, widzę drugi cud i myślę, że szczęśliwszym być nie można.

Ta seria zdjęć z dziadkami to jedna z najcenniejszych pamiątek mojego Syna.