8 maja 2014
Nie planowałam tego wpisu, tak jak i jakoś specjalnie nie planowałam świętować swoich urodzin.
Ale rozmawiałam parę dni temu wieczorem z moją lepszą połową (na pewno mądrzejszą;)) czyli z moją przyjaciółką ukochaną.

Jutro masz urodziny- powiedziała.
Niespecjalnie mnie to cieszy- odpowiedziałam.
Wiesz, zależy jak na to spojrzysz. Jeśli pomyślisz o tym, że jesteś rok starsza to faktycznie nie ma się z czego cieszyć.
Jeśli spojrzysz na to w ten sposób, że przeżyłaś kolejny rok ze swoją rodziną. Z Fasinką, z Markiem i z wszystkimi których kochasz...
Że w tym roku pojawiło się Twoje drugie największe szczęście to wtedy pomyślisz, że jest co świętować i urodziny są fajne.

Tak mi odpowiedziała.
Często mamy tak, że nawet nie mam co z Nią dyskutować. Bo po co skoro ma racje;)

Inna przyjaciółka rano zadzwoniła i wspomniała o tym, że dokładnie rok temu spotkałyśmy się przypadkiem na kawie i miałam mieć wizytę u lekarza z nadzieją na to, że Chłopcu bije serduszko.
Jeszcze nie wiedziałam, że będzie to syn ;)

Ktoś przyniósł bzy, bo pamiętał, że mojej mamie kojarzą się z moimi narodzinami.
Ktoś jeszcze ukochane jaskry. Najpiękniejsze! Ulubione.

Spędziłam ten dzień z bliskimi.
Wzrusza mnie to ze co roku spotykamy się, że pod domem stoi dużo aut.

Także dziękuję tym co byli, są i myślę ze już zawsze będą.
Tym którzy pojawili się w moim życiu niedawno a mam wrażenie jakby byli od zawsze.
Dziekuję za smsy, za telefony i wiadomości.

Mam dla Was trochę wymarzonych moich zdjęć z dziećmi.
Chłopiec kończy dzisiaj 5 miesięcy a Dziewczynka jak widać nadal bardzo bardzo zakochana:)



Klony na ostatnim zdjęciu prawda? ;)