26 sierpnia 2014
Znacie książkę 'Moje szczęśliwe życie" Evy Eriksson ?

Nawet z pozoru mała rzecz może być powodem do tego by czuć się dobrze.

Staramy się z Fasinką codziennie porozmawiać o tym co nas uszczęśliwia.

Uświadamiam Dziewczynce to co było dobre, sama sobie to też uświadamiam...
Bo gdy jest się zmęczonym, to trochę trudniej o optymizm;)

Wspólne czytanie w środku dnia na dywanie.
Obiad zjedzony razem przy stole.
Wspólne wyjścia.
Gry w karty.
Nowe wymarzone buty i nawet śmieszne takie same skarpetki.
Że nie wspomnę o codziennym porannym mizianiu i tuleniu.
Mamy wystarczająco dużo powodów do tego by być zadowolonym z życia. Nawet mimo trudności i problemów, które ma każdy z nas.

Od kilku dni Chłopiec lepiej śpi.
Do tej pory było tak, że zasypiał przed 20. i budził się już nawet o 22.
Ledwo zdążyłam ogarnąć Dziewczynkę do spania a już w moje ręce znowu wpadał On do noszenia.

Gdyby tak na stałe mu się odmieniło, tego czasu dla siebie miałabym więcej.
Bo mimo tego wszystkiego wspaniałego co mnie co dzień spotyka.
To tęsknię czasem za blogowaniem, za pracą, za tym by w spokoju zająć się sobą.

Na wszystko przyjdzie jednak odpowiednia pora?
Znowu wszystko będzie jak dawniej, spokojniej a ja będę tęsknić do czasu gdy On był taki malutki.
I wymagający;)

Dzisiaj kadry z telefonu.
Do niektórych jestem bardzo mocno przywiązana. To urywki tej szczęśliwej zwykłej codzienności.
Lubię je bardzo.
A jeśli książe pozwoli to i zdjęcia z aparatu może się tu niebawem pojawia;)