24 grudnia 2014
Lubię grudzień. Mimo, że nie darzę okresu jesienno zimowego nawet najmniejszą sympatią.

Lubię bo nasze rytuały przygotowujące nas do świąt dają ogrom radości.
Nie wyrobiłam się ze wszystkim co zaplanowałam, ponieważ pewien Chlopiec kończył roczek wiec z tej okazji hucznie świętowaliśmy.
Plany było ogromne ponieważ brakowało mi robienia tego wszystkiego z Dziewczynką w zeszłym roku gdy byłam w szpitalu.

Ale zrobiliśmy ozdoby do przedszkola. Nowy łańcuch na choinkę.
Szopkę z której jesteśmy obie z Fasinką bardzo dumne.
Nie zdążyłyśmy przeczytać wszystkich książek ale tylko dlatego ze przez lat 5,5 gdy mam szczęście być mamą uzbieraliśmy ich dość sporo o tematyce świątecznej.

Było pierniczenie, dekorowanie, wybieranie i ubieranie choinki.
I domek z piernika, nieważne ze gotowiec z ikea;)
Przygotowanie kartek dla najbliższych.
Śpiewanie kolęd i tańce.

Pisanie listu do Mikołaja i pieczenie ciasteczek dla niego.
Przygotowanie paczek dla innych dzieci. I rozmowy o tym co mamy a czym dzielić się powinniśmy.
Z pomocą przyszła nam opowieść wigilijna, którą udało nam się obejrzeć i zdążyłyśmy o niej porozmawiać.

I właśnie do tego rozmawiania chciałabym zachęcić Was dzisiaj.
Aby te nasze dzieci wiedziały o co z tymi świętami chodzi.
Co jest najważniejsze i o czym pamiętać powinny.
Planujemy po kolacji przedstawienie, aktorami będziemy my.
Fasinka Maryja, Leo Jezusek, Tata Józef a Archaniołem Gabrielem będę ja;)
Będzie 3 króli i pastuszek.
Nie wiem jak to nam pójdzie i czy najmniejszy godnie zniesie swoją role ale próbować będziemy;)

Kasiu, to najwspanialsza niespodzianka jaką dostaliśmy kiedykolwiek.
Totalna niespodzianka i totalny szał.
Bo przecież sama Królowa Elsa napisała do mojego dziecka :)

Mario Anno mój Mistrzu;) Dziekuje :*

Życzymy Wam zdrowia. Bo najważniejsze zawsze.
Spokoju.
Bycia ze sobą blisko i właśnie rozmawiania jak najwięcej.
Rodzinnie, z przyjaciółmi. Tam gdzie czujecie się najlepiej.